zaawansowane
Autor tygodnia
autor Nikos Kazantzakis urodził się 30 lutego 1883 roku w Iraklionie na Krecie...
Autor tygodnia: Charles-Montgomery

Charles-MontgomeryRyszard Kapuściński wypowiadał się o nim z zazdrością, (bo sam planował wyprawę i  książkę o Melanezji), i z szacunkiem:

Charles Montgomery jest znakomitym reporterem, obdarzonym wrodzoną empatią oraz szacunkiem wobec kultury i psychiki ludzi, których poznaje na szlaku swojej fascynującej podróży”.Podróż i książka Kanadyjskiego reportera – „Bóg Rekin. Wyprawa do źródeł magii” są naprawdę fascynujące, i zdumieniem napawa fakt, że ani siła tej opowieści, ani znakomita rekomendacja mistrza reportażu nie przekonały dziennikarzy prasowych działów kulturalnych do tego, by wyjść w uwagach o tej książce poza dwa krótkie omówienia, z którymi czytelnicy mieli okazję się do tej pory zapoznać.


„Bóg Rekin” nie jest ani reportażem, ani esejem, ani powieścią – autor używa słowa „opowieść”, (słowo „opowieść rozpoczyna książkę – „Moja opowieść powinna się zacząć…” i słowo „opowieść” książkę kończy; „Cudem będzie sama opowieść”). I choć nic to słowo nie mówi o przynależności gatunkowej książki, określa ją dokładniej niż mogłaby to uczynić jakakolwiek etykietka. Opowieść, zatem o wyprawie na Wyspy Melanezji śladami dziadka – protestanckiego misjonarza, autora dziełka „światłość Melanezji”.

Dziad reportera popłynął na wyspy Oceanu Spokojnego głosić ewangelię, wnuk – jego śladami – zobaczyć co pozostało z kultury , której misjonarze próbowali narzucić ewangeliczne wędzidło, i rzucić okiem (sceptycznym) na owoce kiełznania melanezyjskiego ducha:

„Choć miałem świadomość, że ulegam romantycznej wizji powrotu do korzeni – i to w najgorszym z możliwych wydań – choć byłem pewny, że mity ludów Melanezji są równie zwodnicze jak wierzenia hołubione przez moich przodków, puściłem wodze fantazji i wyobraziłem sobie wyspę, gdzie imperium i ewangelia nie wygrały nigdy, gdzie dudnienie bębnów, malowidła na skórze i rytuał piętnowania świadczą o żywotności kultury, którą misjonarze próbowali zniszczyć.”

Opowieść Montgomery’ego fascynuje tym, w jaki sposób świat melanezyjskich mitów, (i rzeczywistość opowieści mitycznej w ogóle), zaczyna szukać sobie drogi do wyobraźni narratora, w jaki sposób zaczyna w niej rezonować, jak – sceptyczną - zaczyna uwodzić, przekonywać, zagarniać.

Pierwszy krok, początek tej drogi, to jeszcze naukowe stwierdzenie, (powtórzone za przywołanym w opowieści Bronisławem Malinowskim), że
„mity nie muszą zawierać odniesień do wydarzeń historycznych, są jednak nieodłącznym elementem każdej kultury"


Drugi krok, w którym - pod wpływem doświadczeń - w rozmyślanie o micie włączają się emocje:
„Jeśli mit jest kształtem , w jaki próbujemy przyoblec nasze wyobrażenia o wszechświecie i Bogu,od czasu do czasu musi być tez naczyniem, w którym gromadzimy nasze lęki”.         

Krok kolejny to uwiedzenie:
„mit daje nam wgląd w prawdę o naturze ludzkiej, kwestia jego zgodności z historią schodzi na dalszy plan. Klucz do prawdy mistycznej to wiara, nie kości ani ruiny”. (…) Siła opowieści tkwi w wierze, nie zaś w ich prawdopodobieństwie”.


Krok ostatni – wyznanie wiary;
„Mit to decyzja, podobnie jak miłość. Odpowiada na tęsknotę. Domaga się wiary. Otwiera możliwości”.

„Opowieść jest podróżą” – przekonuje w swojej pięknej książce Charles Montgomery, i wierzymy mu, bo dzięki jego opowieści podróżowaliśmy na wyspy Południa , ale przekonaliśmy się także ,że jego opowieść , może być jedną z tych  opowieści , które prowadzą nas na próg podróży wewnątrz nas samych. „Bóg Rekin „ jest relacją z takiej właśnie podróży.
Jej początkiem może być decyzja: „idę”, „próbuję”, „wierzę”, „rozpoczynam”, „ufam”, ale może też być przypadkowy impuls; koniec – jest najczęściej nieznany, jest zaskoczeniem, niespodzianką.
Zyskiem z niej – to, co przeżyło się w drodze; zauroczenie, zdziwienie, strach, fascynacja, doświadczenie - uświadomienie sobie istnienia siły (mocy), która przenikania przedmioty, ludzi, zdarzenia.

Bo jak „opowiada” Montgomery;
„każdy ma w sobie trochę  m a n a (mocy). Mieszkańcy Nowej Georgii byli przekonani, że siedliskiem mana jest głowa. Dlatego właśnie odcinali głowy swoich wrogów i zabierali je ze sobą do domu. Jeśli się nad tym dobrze zastanowić, postępowali całkiem rozsądnie: głowa pełna m a n a to przecież najcenniejszy skarb”.

Polecamy
Twój koszyk jest pusty
Twój schowek jest pusty
Poznań Kultura na każdą poręNieznanyPoznań Kultura na każdą poręAlbum, w którym znalazło się ok. 180 fotografii Mariusza Foreckiego (laureata Nagrody Artystycznej Miasta Poznania za 2010 rok), ilustruje ciekawe wydarzenia kulturalne odbywające się w Poznaniu. Uzupełnieniem podzielonej na cztery pory roku narracji
szybki kontakt




E-mail: sklep@arsenal.pl 

GG: 10782411 

Skype: arsenalsklep 

Kom: 695 057 525 

księgarnia internetowa czynna: poniedziałek - piątek 10.00 - 18.00


Pro arte