zaawansowane
Autor tygodnia
autor Nikos Kazantzakis urodził się 30 lutego 1883 roku w Iraklionie na Krecie...
Autor tygodnia: John Maxwell Coetzee

Zaledwie kilka miesięcy temu ukazała się w Polsce książka Noblisty „Chłopięce lata”, a już czytamy zapowiedź kolejnego tomu autobiograficznego cyklu, który otwiera ta powieść - („Młodość” ukaże się w październiku), i otrzymujemy rozdział z najnowszej książki – „Dziennik złego roku”, która w oryginale ukaże się w styczniu 2008 r.(rozdział książki za „The New York Review of Books” publikuje „Europa” nr 33, 18 08 2007).

Ci, którym proza Cootzee’ego jest znana, rozpoznają w publikowanym w „Europie” fragmencie, budzący zachwyt prostotą, oschłością i spokojem styl pisarza, ale zetkną się także z czymś, czego do tej pory w książkach autora „Hańby” nie było; jawnie prowokacyjnymi wypowiedziami o państwie i sensie demokracji.
Tajemnicą pozostaje po lekturze tego fragmentu fabuła powieści, ale nie ona, jak się domyślamy, stanowić będzie powieściowy rdzeń, a snuta z pasją „idea”, „myśl”, „refleksja”. Tu, inaczej więc niż w powieściach, do których przywykliśmy, fabuła nie stanowi tła do snucia refleksji, ale „wyłania się” (to chyba właściwe słowo) właśnie z tej „refleksji”, „idei”.
Graficznie wygląda to tak, że krótkie, mające postać jednego (ujętego zawsze w kwadratowy nawias) akapitu, fragmenty rozwijające fabułę pojawiają się w toku obszernej wypowiedzi o naturze państwa i demokracji.

Oczywiście, poglądów prezentowanych w powieści nie należy utożsamiać z poglądami autora. Pisał o tym po ukazaniu się książki „Elizabeth Costello” Michał Paweł Markowski:

„Idee dzięki powieści nabierają mocy, ale tylko wtedy, gdy nie są wygłaszane przez autora lecz przez postać fikcyjną i nie dlatego, że autor przekonany jest o ich oczywistości, ale – że ma wobec nich dużo wątpliwości i z tego powodu w każdym niemal rozdziale zderza je z innymi racjami i nie proponuje jednoznacznego rozwiązania”.

Warto o tym zastrzeżeniu pamiętać, kiedy czytać będziemy (ze wzrastającą fascynacją!) kolejne fragmenty najnowszej powieści unikającego wywiadów i publicznych wypowiedzi znakomitego pisarza;

„Rodzimy się w poddaństwie. Od chwili narodzin jesteśmy poddanymi. Jednym ze znamion poddaństwa jest świadectwo urodzenia. Udoskonalone państwo dzierży monopol na wydawanie świadectw urodzenia i zazdrośnie go strzeże. Albo otrzymujesz (i nosisz przy sobie) zaświadczenie państwowe, nabywając tożsamość, która przez całe twoje życie umożliwia państwu identyfikowanie cię i odnajdywanie (lub policyjne poszukiwanie), albo obywasz się bez tożsamości i skazujesz się na życie poza państwem jak zwierzę (zwierzęta nie mają dokumentów tożsamości).

„Bez państwowego certyfikatu nie tylko nie możesz się urodzić, ale również umrzeć; nie jesteś martwy dopóki państwo urzędowo tego nie stwierdzi. A dokonać może tego tylko urzędnik, który sam posiada tożsamość przyznaną przez państwo. Państwo poświadcza śmierć niezwykle gruntownie – na przykład wysyła cała chmarę lekarzy i urzędników, żeby obejrzeli, obfotografowali i obszturchali górę ludzkich zwłok, którą zostawiło po sobie wielkie tsunami z grudnia 2004 roku, i ustalili indywidualna tożsamość ofiar. Nie szczędzi się wydatków, żeby spis poddanych był pełny i rzetelny. Państwa nie interesuje życie ani umieranie obywatela. Dla państwa i jego kartotek ważne jest to, czy obywatel jest żywy, czy umarły”

„Elektorat – demos – wierzy, że jego zadaniem jest wybrać najlepszego, ale w rzeczywistości jego zadanie jest znacznie prostsze; namaścić kogoś (vox populi vox dei), nieważne kogo”.

Zapowiadana książka nosi tytuł „Dziennik złego roku”. Nie wiemy, trudno na podstawie przeczytanego fragmentu snuć na ten temat rozważania, jakiego „zła” dotyczyć może ów „dziennik”. Możemy domyślać się tego jedynie; mniej czy bardziej udanie fantazjując o tym, że tytuł nowej książki autora znakomitej „Hańby”, kojarzy się bardzo mocno z tytułem książki Daniela Defoe „Dziennik roku zarazy”, że Defoe stał się już raz inspiracją dla Noblisty – w powieści „Foe”, że „Dziennik roku zarazy” studiował niezwykle uważnie piszący „Dżumę” Camus, i piszący „Miasto ślepców” - inny noblista – Saramago, i że rzecz szła zawsze o  wypowiedzenie rzeczy niepokojąco ważnych, najważniejszych.

Polecamy
Twój koszyk jest pusty
Twój schowek jest pusty
W stronę miasta kreatywnego Sztuka Poznania 1986-2011NieznanyW stronę miasta kreatywnego Sztuka Poznania 1986-2011Książka ukazuje życie artystyczne Poznania ostatnich dwudziestu pięciu lat w jego dynamicznym i różnorodnym charakterze ,ich oznaką będzie ruch, przemiany, przenikanie postaw, poszukiwanie nowych strategii artystycznych i rodzenie się nowych inicjatyw.
szybki kontakt




E-mail: sklep@arsenal.pl 

GG: 10782411 

Skype: arsenalsklep 

Kom: 695 057 525 

księgarnia internetowa czynna: poniedziałek - piątek 10.00 - 18.00


Pro arte