zaawansowane
Autor tygodnia
autor Nikos Kazantzakis urodził się 30 lutego 1883 roku w Iraklionie na Krecie...
Autor tygodnia: Maja Lidia Kossakowska, Jarosław Grzędowicz

Maja Lidia Kossakowska, Jarosław GrzędowiczNasza ksiegarnia, w ramach z jednych imprez towarzyszących konwentowi fantastyki Pyrkon, gościła pisarkę i pisarza; Maję Lidię Kossakowską i Jarosława Grzędowicza. Prezentujemy sylwetki autorki "Siewcy wiatru", "Więzów krwi" i "Rudej sfory" i autora "Popiołu i kurzu".

Styl wyobraźni. Krótka nota o Mai Lidii Kossakowskiej.

Najpierw był unoszący się na drżących skrzydłach tłustych much debiut, czyli pierwsze opowiadanie pisarki, drukiem wydane na stronach magazynu „Feniks”. Następnie liczne publikacje na łamach różnych czasopism i antologii, w tanecznym splocie z wieloma nagrodami i nominacjami. Wreszcie drugi – w tym przypadku książkowy – debiut, liczący niecałe trzysta stron spis anielsko–demonicznych opowieści. I w roku następnym, gdy fala wywołana wstrząsem po pierwszej książce nie zdołała jeszcze opaść, autorka Obrońców Królestwa debiutuje po raz trzeci: oczywiście też książką, ale tym razem już pełnometrażową, pełnokrwistą, z ciała i ducha powieścią. Następne wyjątkowo płodne lata ukazują, jak ta „trzykrotna debiutantka” kolejnymi trzema powieściami i jednym zbiorem opowiadań zrzuca białą sukienkę, w której nie przystoi paradować dojrzałej już pisarce.
Lecz nim do rąk roz-anielonych zastępów czytelników trafiły te setki pokrytych drobnym drukiem stron, na początku tego wszystkiego było… słowo? Właśnie, że nie - wbrew najstarszym relacjom, wcale nie słowo, ale jak zapewnia sama zainteresowana:

"Na początku była kartka. Pierwsza strona brulionu, naznaczona drobną, dyskretną kratką w kolorze bladego turkusu. Dużo gorzej ze słowem. Historia domagała się opowiedzenia, a wyrazy stawały w poprzek, brykały i wcale nie chciały układać się w równe rzędy zdań. (…) Terror pierwszego zdania, pierwszego akapitu. Niby wszystko wygląda tak gładko. Pojawia się błysk, pomysł i autor popada w euforyczny, lekko paranoidalny stan, który można wyrazić krótką frazą: „Posłuchajcie, opowiem wam historię…”. A potem pojawia się wredna czysta kartka i wszystko komplikuje."

Ta pustka kartka! Jak z tych słów pobrzmiewa lekkim śpiewem echo rozterek i pisarskich cierpień Flauberta, tego z pisarzy, który chyba najdotkliwiej odczuł i w licznych listach wyraził trud, jakim jest pisanie, które można by przyrównać do wykuwania słów w skale języka, a czego świadomość mają tylko sami pisarze - najbardziej tym trudem naznaczeni.
Dlaczego pojawia się nagle, niczym grom z jasnego nieba, nazwisko Flauberta, pisarza - jak to się mówi: „klasycznego”? No cóż, czas wreszcie chyba pogodzić się z tym, że literatura fantasy, nie jest jakimś podrzędnym, niechcianym dalekim kuzynem tego tak zwanego głównego nurtu, czyli literatury pięknej. Zarówno pisarze fantasy, jak i ci „zwykli” muszą się zmagać z tą ciężką pracą, jaką jest praca języka, słowem praca stylu w powieści, czyli to co sprawia, że dany tekst może zaistnieć jako tekst literacki.

Wśród pisarzy fantastycznych, Maja Kossakowska jest jedną z tych, której powieści najdobitniej ukazują nam ogromną wagę stylu - opanowania języka, zaś jak sama autorka mówi wyobraźnia podpowiada resztę. W jednym z wywiadów, na pytanie o trzy rady dla początkujących pisarzy: rady, jak pisać poczytne powieści, odpowiada: Warsztat. Warsztat. Warsztat. Czytając jej powieści przekonujemy się, że nie były to słowa rozsiane na wietrze.

Powieść fantasy (jak każdy inny gatunek powieści) ma swój schemat, swoją strukturę, która określa i przyporządkowuje daną powieść do tego gatunku. Pisanie ma to do siebie, że utalentowany pisarz zawsze może tchnąć nowe życie w starą i utartą już strukturę; na dogasających zgliszczach starych formuł, stworzyć zupełnie nowy świat. Poprzez wykorzystywanie powszechnie używanych schematów może on, ustawiając je w zupełnie niespodziewanych układach, wykreować coś całkowicie nowego i niepowtarzalnego. Wybierając z całego gotowego zestawu typów bohaterów, pisarz potrafi stworzyć żywe, obdarzone głębią psychologiczną postacie; wrzucając je w nieraz już opisywane w podobnym tonie przygody, jednocześnie wynajdując rozwiązania niespodziewane, zaskakujące, będące  konsekwencją tego, w jaki sposób prowadzona była fabuła. A do tego wszystkiego wplatać w akcję powieści tematy o charakterze uniwersalnym, wątki znaczące, trochę patetyczne, ale najważniejsze, że aktualne i wzbudzające emocje, tak aby czytelnik nie tylko bawił się czytaniem, ale je od-czuwał i w czytanej powieści odkrywał cząstkę siebie i swojego życia. Oryginalnym pisarzem jest ten, który konwenans, komunał przekształca w coś niepowtarzalnego; ktoś, kto swoim stylem na tym co powszechne i znane, odciska niepowtarzalny ślad swojej wyobraźni. Maja Kossakowska wykazała, że jest takim właśnie pisarzem.

 

Jarosław Grzędowicz - krótki przewodnik w kilku pytaniach

Debiut?
„Twierdza Trzech Studni” - „pierwszy utwór fantasy w literaturze polskiej”. Jest rok 1982.


Zawód, praca?
Pisarstwo , zdecydowanie pisarstwo, choć chleba szuka też w dziennikarstwie.
Kiedyś - razem z Rafałem A. Ziemkiewiczem, Andrzejem Łaskim, Krzysztofem Sokołowskim i Dariuszem Zientalakiem zakłada magazyn literacki "Fenix" i od 1993 r. aż do  2001 r. jest jego redaktorem naczelnym.
Dziś - rubryka naukowo-cywilizacyjna w „Gazecie Polskiej”.


Hobby, pasja?
Komiks, zdecydowanie komiks, które tłumaczy („Usagi Yojimbo” i „Batman”), i o których ma wysokie zdanie; (komiks coraz bardziej wnika w kulturę), i o któryn mysli, jako o swoim dziele (Ja na przykład chciałbym kiedyś zrobić komiks. Gdy będę miał chwilę czasu, to się tym zajmę. Mam już grafika, mam nawet pierwociny scenariusza).


Twórczość?
Dał się poznać jako spec od światów pełnych demonów ("Księga jesiennych demonów"), spec od świetnej fantasy, która, przynajmniej w pierwszym tomie wiecej ma wspólnego z tematyką „Solaris”, Stanisłąwa Lema czy „Pikniku na skraju drogi" braci Strugackich niż z klasycznymi sagami fantasy ("Pan Lodowego Ogrodu t. 1", "Pan lodowegoOgrodu t. 2"), jako spec wreszcie  od światów „pomiędzy” („Popiół i kurz„)


Estetyka?
"Popiół i kurz" np.  jest  książką komiksową. Autor tłumaczy to właśnie typem estetyki i prowadzenia napięcia, którego nie buduje na sposób literacki, tylko za pomocą agresywnych scen z dużą siłą uderzenia.


Nagrody?
A jakże !
„Zajdel” – w  2006 roku za rok 2005 w obydwu kategoriach, w których jest przyznawana: za pierwszy tom powieści "Pan Lodowego Ogrodu", oraz za opowiadanie "Wilcza zamieć" ze zbioru "Deszcze niespokojne" (Fabryka Słów). Był to pierwszy w historii przypadek przyznania tej nagrody jednemu twórcy w obu kategoriach jednocześnie!
śląski Klub Fantastyki honoruje go nagrodą śląkfy w kategorii Twórca Roku 2005.
Nagroda literacka Sfinks, w kategorii Polska Powieść Roku za książkę "Pan Lodowego Ogrodu, t.1" (Fabryka Słów).
Dzieło Roku 2005 redakcji Fahrenheita  za wymienioną powieść.
No i „Zajdel" raz jeszcze - w 2007 r. w kategorii powieść - "Popiół i kurz" (Fabryka Słów).


Rady uznanego pisarza dla młodych;
Jedna – „żeby pisać nie trzeba się znać na strukturach wydawniczych, trzeba wysłać i czekać, aż zaczną ją kupować. Nie ma innej drogi. Człowiek, który chce pisać musi czekać, aż zainteresuje to czytelników.”


Fabularne pomysły?
Jeden z najciekawszych naszym zdaniem to; identyfikowanie DNA po zapachu!


Życie osobiste?
Żona – także pisarka – Maja Lidia Kossakowska.


Duet małżeński, a czy pisarski również?
Duetu w literaturze raczej nie będzie, choć wydawałby się uzasadniony i ciekawy i może nawet oczekiwany. Stanowisko autora „Popiołu i kurzu" jest oczywiste; „Tak, ale wtedy oboje dostalibyśmy tylko jedno honorarium.”
 

Muzyka;
Zdecydowanie nie  jest melomanem. Nie rozróżnia zespołów, lecz gdy słyszy dany utwór, to go rozpoznaje, kojarzy  te, które ma w postaci płyt w domu.
Podczas pisania słucha muzyki instrumentalnej, bo słowa go nie  rozpraszają.


Zainteresowanie magią?
Zdecydowanie tak, ale magią słowa. I jest to magia bardzo  zaawansowana.


Bohater jego prozy?
Jeśli patrzeć na ostatnie dokonania literackie - chyba blisko zżyty z autorem; gość, który z niejednego pieca jadł, wyedukowany, uniwersytecki wykładowca, doskonały kucharz.


Fani?
Entuzjastyczni;
„doskonała i wielka literatura!”,
„literatura, która prócz wartkiej zapierającej dech w piersiach akcji, stawia przed nami podstawowe kwestie kondycji ludzkiej!”,
„mistrz języka, wirtuoz nastroju i klimatu!”,
„perfekcyjnie napisana książka, w której każde słowo ma sens!”,
„ja tej książki nie polecam – ja wam ją każę przeczytać!”.

Polecamy
Twój koszyk jest pusty
Twój schowek jest pusty
Poznań Ulicami naszego miastaNieznanyPoznań Ulicami naszego miastaPoznań-Spacer w czasie. Ulicami naszego miasta.-luksusowo wydany album, którego głównym motywem jest spacer w czasie. Przy pomocy kalek i porównań zdjęciowych staraliśmy się odzwierciedlić największe zmiany jakie zaszły w polu naszego widzenia.
szybki kontakt




E-mail: sklep@arsenal.pl 

GG: 10782411 

Skype: arsenalsklep 

Kom: 695 057 525 

księgarnia internetowa czynna: poniedziałek - piątek 10.00 - 18.00


Pro arte