W Zachodnich Krainach o ośmiu tysiącach lat zapisanej historii widmo wojen i katastrofy nieustannie wisi nad ludźmi. Zbliża się zima, lodowate wichry wieją z północy, gdzie schroniły się wyparte przez ludzi pradawne rasy i starzy bogowie.
Zbuntowani władcy na szczęście pokonali szalonego Smoczego Króla, Aerysa Targaryena, zasiadającego na Żelaznym Tronie Zachodnich Krain, lecz obalony władca pozostawił po sobie potomstwo, równie szalone jak on sam...
Tron objął Robert - najznamienitszy z buntowników. Minęły już lata pokoju i oto możnowładcy zaczynają grę o tron.
George R.R Martin jest jednym z najbardziej cenionych pisarzy fantastyki. Pisze wolno i raczej niewiele, aczkolwiek każda jego książka spotyka się z entuzjastycznym przyjęciem czytelników i krytyki.
"Fantasy na dwa kopyta" -
Eryk Remiezowicz
George R.R. Martin i Steven Erikson. Autorzy dwóch sag fantasy, których niewiele w ich twórczości łączy. Czego uczą nas ich sukcesy? Jakie strategie tworzenia literatury fantasy wynikają z powodzenia ich dzieł?
Fantasy rozrasta się i zyskuje coraz więcej miejsca na półkach z napisem „fantastyka”. Prawo Sturgeona, dosadnie opisujące wartość 90% dzieł, dotyczy i tego gatunku, jednak na powierzchnię wynurzają się czasem autorzy, którzy zyskują sobie ogromną popularność. Dwóch z nich zajęło skrajne pozycje, definiując granice tego gatunku i doszło w swej niszy do arcymistrzostwa, wytyczając pewne ramy, w obrębie których porusza się literatura fantasy. Mowa tu o Stevenie Eriksonie – mistrzu kreacji i George’u R.R. Martinie – mistrzu postaci.
Uzasadnienie powyższych tytułów pojawi się samo, wystarczy poszukać cech wspólnych i różnic między tymi autorami. Zacznijmy od wielowątkowości i epickiego rozbuchania, które obaj lubią. Czytelnik „ogląda” wydarzenia z kilku punktów widzenia, śledząc losy bohaterów rozsianych po krajach i kontynentach. Ich światy są rozległe i pełne, a skala wydarzeń może niejednokrotnie oszołomić.
czytaj dalej
źródło: http://esensja.pl/magazyn/2005/04/iso/07_21.html